Nie, żebym samemu miał bardzo nieprzyjemne doświadczenie ze składaniem reklamacji w DPD, dlatego ten protip przeklejam z przyjemnością:

Ten magiczny “podpis”, widoczny jako odbiorca w statusie to przepisanie nazwiska z listu na zebrze przy zatwierdzaniu. Fizycznych podpisów kurierzy nie zbierają od czasów covida. Jeśli mirek chciał do rąk odbiorcy, mógł dopłacić DPD za usługę DRW1 z pinem, wtedy kurier nie wrzuci takiej paczki za płot, bo będzie musiał wpisać pin od odbiorcy, żeby dobić ją w systemie. Ot cała magia.

Źródło.

Footnotes

  1. Do Rąk Własnych