Przechodząc przez literaturę do pracy magisterskiej znalazłem jedną, nieoczywistą ciekawostkę: otóż małe1 spożycie alkoholu zmniejsza prawdopodobieństwo udaru krwotocznego. Na krwotoczny nie robi różnicy - natomiast picie dużo bądź w ciągach już te prawdopodobieństwo dość mocno zwiększa.
Light and moderate alcohol consumption was associated with a lower risk of ischemic stroke, whereas high and heavy drinking was associated with an increased risk;
Oczywiście, to nie wyraża mojej opinii wobec alkoholu - tutaj bliżej mi do perspektywy Davida Nutta, autora m.in. Narkotyki bez paniki która określa alkohol mianem najbardziej szkodliwej używki2 - w analizie która nie patrzy tylko na koszty osobowo/zdrowotne, ale patrzy szerzej, uwzględniając też koszty społeczne danej związane z daną substancją.